Najważniejszą imprezą ostatnich dwóch tygodni był finał Cavaliady Future, rozgrywany na hali Torwar w Warszawie. Tam wybrały się dwie zawodniczki - Aleksandra Osuch i Dominika Henzel.
Dziewczyny występowały już przed dużą publicznością zarówno w Lublinie jak i Poznaniu. Gdzie zmagania dziewczyn oglądało ponad tysiąc osób zasiadających na trybunach oraz przed telewizorami. Na Torwarze konkursy obserwowała jeszcze większa liczba widzów, jednak nie spowodowało to gorszych przejazdów naszych amazonek.
W sobotę Dominika i Bello przejechali parkur w bardzo dobrym czasie, jednak zrzutka na ostatniej przeszkodzie nie pozwoliła na wygraną. Ostatecznie para ta zajęła miejsce 3 w kategorii Mini. W wyższej kategorii, Midi wystartowała Ola i Annouschka, które pokonały parkur bezbłędnie w najlepszym czasie i wygrały swój konkurs.
Po tych konkursach, dziewczyny wystartowały razem z Pawłem Jurkowskim w konkursie sztafet, gdzie zajęły miejsce 5.
Po sobotnich startach Dominika i Bello utrzymali prowadzenie w kategorii Mini, natomiast Ola i Annouschka zaczeły odrabiać straty do lidera (do zawodów przystąpiły z 3 miejsca).
Ostatni konkurs - finał Cavaliady Future pokazał jak silne są nasze zawodniczki i jak dobrze potrafią radzić sobie ze stresem. Najpierw zmagania rozpoczęła Dominika, która wystartowała z ostatnim numerem z listy startowej. Nie przeszkodziło to w zjechaniu z parkuru z czystym kontem i jako jedna z czterech par zakwalifikowała się do rozgrywki. W rozgrywce wszystkie zawodniczki przed Dominiką pojechały na zero, w dobrym czasie. Wybór najkrótszej trasy oraz szybka jazda spowodowały, iż na mecie wyprzedziła drugą zawodniczkę o prawie pół sekundy. Zwyciężając konkurs finałowy, Dominika potwierdziła świetną formę w całym cyklu Cavaliady Future wygrywając swoją kategorię. Co ciekawe zawodcznika pokazała najrówniejszą formę spośród wszystkich zawodników w obu grupach. Przez wszystkie 6 konkursów kwalifikacyjnych uplasowywała się zawsze w pierwszej trójce (Poznań dwukrotnie 2, Lublin 3 i 1 oraz Warszawa 3 i 1).
Po swoim konkursie Dominika wraz z trenerem Stanisławem Stołowskim usiedli na trybunach by trzymać kciuki za Olę i Annouschkę, które wystartowały z numerem 7. Bezbłędny przejazd zapewnił udział w rozgrywce oraz szansę na dobry wynik końcowy. Tylko dwie zawodniczki ukończyły rozgrywkę na zero, w tym także Ola! Z najlepszym czasem wygrały konkurs, a jak się po chwili okazało po podliczeniu tabeli także klasyfikację końcową.
Dziękujemy za trzymane kciuki oraz liczne gratulacje!
Tydzień później zawodników z Podkowy można było zobaczyć na trzech różnych zawodach.
Największa grupa wybrała się niedaleko, na poznańską Wolę. Tam obstawiliśmy prawie wszystkie konkursy.
Swój debiut w zawodach poza stajnią zaliczyły Laura Wietrzykowska (Schneewitchen) oraz Maja Wawrzyniak (Ergo). Laura i Schneewitchen po czystym przejeździe w dobrym czasie zajęły miejsce 6, natomiast Maja i Ergo uplasowały sie na miejscu 10.
W konkursie 70cm Julia Walorek i Figaro przejechały parkur w identycznym czasie z inną zawodniczką i zajęli 4 miejsce ex aequo. W tym konkursie mieliśmy także trzecią debiutankę, startującą pierwszy raz w barwach Podkowy - Magdę Palicką i Spencera. Ta para po bezbłędnym przejeździe zajęła miejsce 6. Obie dziewczyny pokonały także 1 fazę konkursu LL bezbłędnie.
Obie fazy bezbłędnie w klasie LL, a co najważniejsze w najlepszym czasie pokonała Aleksandra Osuch i Jacob, wyprzedzając ponad 40 zawodników.
Jak się później okazało był to bardzo dobry dzień dla tej zawodniczki.
Najpierw jednak czysty przejazd i trzecie miejsce w klasie L zajęła Katarzyna Woźniak i Czekolada. Jest to pierwszy tak dobry wynik zawodniczki, która dopiero trzeci raz wystartowała w zawodach. Z niecierpliwością czekamy na następne!
Kolejne dwa konkursy - Grand Prix Amatorów oraz L1 z jockerem należały do Aleksandry Osuch. Wróćmy jednak do początku. Do rozgrywki Grand Prix Amatorów weszło 12 z 25 par, w tym także Ola i Annouschka. Kluczem był tu zerowy przejazd (tylko cztery pary z dwunastu nie popełniły błędu w rozgrywce), do tego na mecie Ola była szybsza o ponad 3 sekundy! Przystępując do konkursu z 13 miejsca w tabeli rozgrywek, po wygraniu konkursu i zdobyciu 40 punktów Ola wygrała także całe rozgrywki Grand Prix Amatorów, gdzie główną nagrodą jest wejściówka VIP na rozgrywające się na Woli zawody międzynarodowe CSI****.
Dobra passa nie opuściła Oli w ostatnim konkursie, cały parkur na zero oraz skoczony jocker, dodatkowo szybka jazda-tak wyglądał przepis na zwycięstwo trzeciego w tym dniu konkursu, a drugiego dla pary Ola-Annouschka.
W klasie L i L1 dobre przejazdy odnotowała para Maja Hendrys i Ganges, jednak ostatnia przeszkoda (stacjonata z oczkiem wodnym) przysporzyła kilka problemów i ostatecznie zawodniczka w obu konkursach zajęła dalsze miejsca.
Za zdjęcia dziękujemy: M&R PHOTO
Równocześnie w Kaliszu wystartowała Dominika Henzel z kucami Bello i Apasjonata Con Amore.
W piątek dwa parkury na zero (80 i 90cm) pokonał Amorek, który przez wszystkie trzy dni spisywał się bardzo dobrze.
W sobotę czysty przejazd w obu fazach w dobrym czasie dał 2 miejsce w konkursie 80cm. W wyższym, 90cm para ta ukończyła przejazd z jedną zrzutką.
Finał grupy B przyniósł tej parze trzecie miejsce.
W konkursie pocieszenia - 70cm również na zero przejechała Dominika i Bello jednocześnie wygrywając konkurs.
Troszkę bliżej Poznania, w Jaszkowie w sobotę i niedzielę wystartowała Izabella Guzińska i Selavi.
W sobotę ta para ukończyła klasę L z jedną zrzutką, także jedna zrzutka przydarzyła się w drugiej fazie konkursu klasy P (5 czas w konkursie).
W niedzielę oba konkursy przejechali na czysto, w klasie L zajmując miejsce 5, a klasie P 4.
Już w najbliższy weekend zobaczymy zawodników z Podkowy w Lesznie!
Zachęcamy do trzymania kciuków! :)









